Elżbieta Borek

 

Jeśli boisz się utraty pracy, weź ekstrakt z kroplika, gdy masz trudności z koncentracją, pomoże ci esencja z powojnika, na pesymizm najlepsze będą krople kolcolistu...

Wszystko zaczęło się ponad 70 lat temu w Anglii, gdy walijski lekarz Edward Bach, lekarz, bakteriolog i homeopata, rozczarowany możliwościami medycyny oficjalnej, zaczął poszukiwać leczniczych możliwości w przyrodzie. Zafascynowała go moc dziko rosnących kwiatów.

Ekstrakty, które udało mu się z nich uzyskać, testował najpierw na sobie. Potem podawał je swoim pacjentom z różnymi zaburzeniami emocjonalnymi. W sumie opracował 38 ekstraktów kwiatowych, a każdy działał uzdrawiająco na inny stan emocji i psychiki. Ta kwietna terapia opierała się na założeniu, że zdrowie to stan równowagi między umysłem a ciałem.

Jeśli ta równowaga jest zachwiana, człowiek niedomaga. Innymi słowy - większości naszych schorzeń winni jesteśmy sami. Nadciśnienie, wrzody żołądka, migrena, otyłość i wiele innych chorób może mieć przyczynę w sposobie wyrażania emocji.

Złość, nienawiść, frustracje, poczucie winy, zamknięcie w sobie - takie uczucia powodują wewnętrzne napięcia. Jeśli więc choroba ma swoje źródło w duszy i umyśle, żadne leki nie są jej w stanie wyleczyć.

Dr Bach zaczął od podawania swoich cudownych kropelek ludziom znerwicowanym, bojaźliwym, obawiającym się publicznych występów, zamkniętym w sobie, jąkającym się. Efekty przerosły nawet jego wyobrażenie - ludzie zmieniali się niemal z dnia na dzień. Bojaźliwy przestawał się lękać, a unikający dotąd publicznych występów zmieniał się prawie w oratora.

- Wewnętrzna równowaga to stan wysoce pożądany, ale nie każdy umie go samodzielnie osiągnąć. Co więcej - nie każdy nawet zdaje sobie sprawę z faktu, że z jego emocjami coś nie jest w porządku. Ale każdy, kto zdecyduje się na terapię kroplami Bacha, bardzo szybko odczuje ulgę - przekonuje Igor Pietkiewicz, psychoteraputa, jedyny polski specjalista leczenia ekstraktami Bacha, konsultant i trener angielskiej Fundacji dr. Bacha. Homeopatyczne krople ekstraktu, podawane chorym, nie działają więc na zasadzie uzdrawiania chorego organu, tylko wyrównują zaburzoną równowagę.


Wspomagając duszę, leczą ciało
- Terapia oddziałuje zarówno na nastroje, emocje, jak i głęboko zakorzenione cechy charakteru - twierdzi Igor Pietkiewicz. - Krople Bacha nie dodają nic, czego byśmy nie mieli i niczego nie zabierają. One pomagają nam uaktywnić nasze wewnętrzne zasoby. Działają jak kamerton - dostrajają nasze wewnętrzne, rozstrojone struny do dźwięku wzorcowego. Zresztą w psychiatrii są takie przypadłości, na które nie ma leku. Jak np. leczyć farmakologicznie poczucie winy? Właśnie wtedy bardzo przydatne mogą być krople Bacha. Najlepsze efekty osiąga się, podając ekstrakty Bacha wspomagająco - obok psychoterapii i leczenia farmakologicznego. Wielokrotnie polecałem ekstrakty pacjentom Oddziału Psychosomatyki i Psychiatrii, na którym pracowałem - takie zespolone działanie ma sens.

Zdaniem terapeuty, najszybciej widać efekty działania ekstraktów w sytuacjach, gdy chory cierpi na stany lękowe. Znakomicie sprawdzają się również tzw. Krople Pierwszej Pomocy:

- w sytuacji wyjątkowo stresującej: gdy ktoś uległ wypadkowi, otrzymał złą wiadomość, udaje się na operację albo tylko czeka na trudny egzamin.

- Te "Krople Pierwszej Pomocy" są bardzo popularne i powszechnie używane np. w Stanach Zjednoczonych, gdzie cieszą się dużym uznaniem w świecie gwiazd Hollywood. Są to krople RescueTM Remedy, czyli kompozycja pięciu ekstraktów kwiatowych - mówi Igor Pietkiewicz.

- Ale w Stanach, podobnie jak w Kanadzie, Anglii i większości krajów Unii Europejskiej, są one dostępne w każdej aptece. Każdy może dobrać sobie indywidualnie mieszankę z różnymi ekstraktami - w zależności od tego, co potrzebuje wyrównać w swoim organizmie. Moim zdaniem, jednak jest lepiej, kiedy to terapeuta, po bliższym poznaniu pacjenta, dobiera odpowiedni dla niego ekstrakt. Jest to przecież nietypowa metoda, w której im bliższy i bardziej partnerski kontakt terapeuty z pacjentem, tym lepsze efekty. Metoda pozornie prosta wymaga sporej wiedzy, i to nie tylko o kroplach, ale przede wszystkim o człowieku, dla którego mają być przepisane.

Ekstrakty Bacha to nie olejki, jakich używa się w aromaterapii. To esencje kwiatowe tworzone metodami homeopatycznymi, zmieszane z alkoholem i wielokrotnie rozcieńczone. Wszystkie wytwarzane są w Anglii, w Centrum Bacha, i sprzedawane w buteleczkach z zakraplaczem o pojemności 10 ml. Ekstrakt przyjmowany jest doustnie. Najczęściej zażywa się, pijąc napój z dwiema kroplami esencji lub sporządzoną mieszankę terapeutyczną. Ekstrakt Bacha może być ewentualnie użyty jako dodatek do kąpieli, kremu do masażu, może być też rozpylony w mieszkaniu.

 

Wybrane ekstrakty działają na konkretne stany emocjonalne, uczucia lub cechy osobowości. Irracjonalne lęki usuwa osika; kroplik wyzwoli nas ze strachu przed despotycznym szefem, utratą pracy, długami, egzaminami; na brak pewności siebie dobry jest modrzew; goryczka upora się ze zniechęceniem, powodowanym długotrwałymi niepowodzeniami; powojnik ściąga z obłoków na ziemię; oliwka zwalcza trudności z koncentracją (i kaca!); kasztanowiec likwiduje natłok niechcianych myśli; cykoria pomoże uporać się z poczuciem odrzucenia, bycia niekochanym; grab doda motywacji do działania; winorośl osłabi potrzebę dominacji i umożliwi twórczy rozwój bez konieczności podporządkowywania sobie innych; kolcolist pomoże, gdy nie możemy sobie poradzić z ogarniającym pesymizmem, gdy nie widzimy nadziei na przyszłość; cerato zlikwiduje brak wiary w siebie; ostrokrzew przytłumi uczucia nienawiści, zazdrości, podejrzliwości oraz agresję.

 

 

Elżbieta Borek
Dziennik Polski, 21.10.2003

 

 

 

 

 

URLOP!!!

 

URLOP !!!
01.08. - 15.08.2018 
Zobacz szczegóły  

                                                

ZAPISY!!!

     

KONCENTRATY
ZAPISY!!!
27. - 30.08.2018
     Zobacz szczegóły          

Quantec - NOWOŚĆ!!!

Video

Poradnik

"Esencje Matki Ziemi"
Esencje Nowej Generacji