Mechthild Scheffer
Gdynia 1992, Wydawnictwo Mitel

Znalezione obrazy dla zapytania Terapia kwiatowa doktora Bacha


Mechthild Scheffer jest terapeutą i przedstawicielem Instytutu Terapii Kwiatowej dr. Bacha, ma kilkunastoletnią praktykę w stosowaniu leków kwiatowych.

Książka zawiera opisy roślin, szczegółowe analizy pozytywnych i negatywnych stanów związanych z poszczególnymi roślinami, typowe symptomy, symptomy odpowiednie dla bloku energetycznego, potencjalną postępującą transformację (czyli zalecane działania), działania pomocnicze i - na koniec - rodzaje zalecanego pozytywnego myślenia.

Całość jest harmonijnym połączeniem psychoterapii, homeopatii, ziołolecznictwa i pozytywnego myślenia.

Wynalazcą terapii kwiatowej był brytyjski lekarz (bakteriolog, patolog, homeopata) Edward Bach (1886-1936), który poświęcił większą część swojego życia, szukając naturalnego środka, zdolnego uzdrawiać przyczynę wszelkich dolegliwości - stan psychiczny pacjenta.

Po przeprowadzeniu licznych obserwacji zauważył, że wewnętrzne napięcie, spowodowane różnymi stanami psychicznymi (np. strachem, niepokojem, frustracją, zniecierpliwieniem, gniewem, rezygnacją, przygnębieniem, poczuciem winy, żalu, tęsknoty lub osamotnienia) objawiają się często w ciele fizycznym jako określona dolegliwość (np. wrzód żołądka, bóle głowy, nadciśnienie, egzema, astma itp.).

Dlatego też Bach traktował wszelkie negatywne stany psychiki jako przyczynę dysharmonii, a dolegliwość w ciele jako jej wynik. Usunięcie i stłumienie samych symptomów (np. poprzez podanie tabletki przeciwbólowej) nie jest wystarczające, gdyż należy przede wszystkim uzdrowić źródło choroby, które powstaje w umyśle.


Wydawnictwo: Mitel, Gdynia 1992
Ilość stron: 240
Format: 13 x 19,5 cm
Oprawa: miękka

 

Recenzja 

"Terapia kwiatowa doktora Bacha" - pod takim tytułem gdyńskie wydawnictwo Mitel wydało po raz pierwszy u nas książkę Mechthild Scheffer o praktycznym zastosowaniu leków kwiatowych. Autorka jest terapeutą i przedstawicielem Centrum Terapeutycznego doktora Bacha i ma ponad 14-letnią praktykę w stosowaniu leków kwiatowych.

Dr Edward Bach, angielski bakteriolog, odkrył u swoich pacjentów powiązania między ich dolegliwościami fizycznymi, a powodującymi je zaburzeniami psychicznymi. Po latach poszukiwań wynalazł 38 leków kwiatowych i ziołowych, które leczą przyczyny chorób, czyli zaburzenia w sferze psychiki ludzkiej. "Choroba jest całkowicie i faktycznie uleczalna; nie jest ona ze swej natury ani złośliwa, ani okrutna, ale sygnalizuje tylko organizmowi jego usterki, zapobiegając dalszym nieobliczalnym skutkom. Wprowadza ona nas z powrotem na drogę Prawdy i Światła, z której nie powinniśmy nigdy schodzić" - oto podstawowe przesłanie, sformułowane już 50 lat temu przez dr Bacha.

Inaczej mówiąc - zdrowy duch ma zdrowe ciało!

I jeszcze jeden cytat z wykładu dr Bacha w 1934r. (!):
"Leczenie to polega nie na "atakowaniu" choroby, lecz na napełnieniu naszego ciała pięknymi wibracjami pochodzącymi od Wyższej Natury, które sprawiają, że choroba znika tak szybko, jak śnieg w promieniach słońca. Nie ma prawdziwego leczenia bez zmiany poglądów, wewnętrznego spokoju i szczęścia."

Lekarze, stawiający diagnozę choremu, dokonują analizy fizycznego działania mechanizmu. Gdyby użyć porównania - zachowują się jak mechanik samochodowy, szukający uszkodzenia. Dr Edward Bach natomiast zawsze i wyłącznie analizował stan ducha pacjenta, upatrując w konflikcie duszy i osobowości pierwotnej przyczyny choroby. Jeśli kontynuować poprzednie porównanie samochodowe - dr Bach radził zastanowić się nad wyborem drogi i kierunku jazdy, odradzając ślepe uliczki, wyboiste drogi lub nieciekawe kierunki, prowadzące donikąd lub na manowce.

Przepisywane przez niego w homeopatycznych dawkach leki kwiatowe powodowały "zalanie, rozpuszczenie negatywnych stanów ducha wyższymi, zharmonizowanymi falami energii pozytywnej". Inaczej - dusza rośliny leczy duszę człowieka - co logicznie wynika z obserwowanej przez tybetańskich lekarzy łączności między światem roślin a podświadomością człowieka.

Nie jest to nowy pogląd - wystarczy tomik poezji Leśmiana (lub wielu innych poetów), by przypomnieć sobie swoje wrażenia kojącego spokoju i szczęścia podczas pobytu na ukwieconej łące, potocznie określane jako "wypoczynek na łonie Natury". Lecz angielski lekarz jest pierwszym, który szczegółowo zbadał te zależności, sporządzając listę słynnych już w świecie 38 leków kwiatowych, leczących zaburzenia podstawowych stanów duszy ludzkiej.

Niezwykłe są opisy roślin - dr Bach szczegółowo analizuje pozytywne i negatywne stany związane z poszczególnymi roślinami, typowe symptomy, symptomy odpowiednie dla bloku energetycznego, potencjalną postępującą transformację (czyli zalecane działania), działania pomocnicze i - na koniec - rodzaje zalecanego pozytywnego myślenia. Całość jest harmonijnym połączeniem psychoterapii, homeopatii, ziołolecznictwa i pozytywnego myślenia.

Czytając tę książkę, doznawałem niezwykłego uczucia - oto mądry, pogodny filozof, lekarz i poeta w jednej osobie, obdarzony w dodatku cudownym poczuciem humoru, pełnym dobroci i bystrej spostrzegawczości.

W rozdziale o kwiatowej terapii Bacha dla zwierząt znalazłem:
"Oto zdumiewająca historia, pochodząca z archiwum Centrum Bacha: Pewien pies, rasy Bernardyn był szczególnie wrażliwy na odgłosy broni palnej. Przebywał na prowincji, gdzie stale urządzano polowania. Figlarek (roślina lecznicza - przyp. mój P. Z.), który spożywał wraz z wodą do picia, uodpornił go na tego typu hałasy i  przyniósł doskonały efekt. Spowodował jednak niezwykły efekt uboczny. W tym wiejskim domy żyły dwie myszy. Grasowały nocami w poszukiwaniu pożywienia i przypadkowo napiły się wody znajdującej się w misce psa. Kilka dni później myszy pojawiły się w środku dnia, nie okazując wcale trwogi i nie pozwalając się w żaden sposób zapędzić do norki. Właścicielka psa opowiadała, że złapała jedną mysz za nogę i wrzasnęła na nią głośno. Mysz odwróciła się i spojrzała na nią spokojnie. Potem, trzymając w pyszczku kawałek chleba, wolno pokłusowała w kierunku ściany. Ten zdumiewający przypadek można wytłumaczyć utratą lęku przez myszy, które zażyły odrobinę Figlarka wraz z alkoholem dodanym jako środek ochronny."


Autor:
Paweł Zawadzki
Warszawa

 

Recenzję pobrano ze strony:
http://www.zb.eco.pl/zb/55/recenzje.htm
w dn. 20.08.2007


Oryginalny nakład wyczerpany.
Szukaj książki na allegro !

 

 

 

ZAPISY!!!

     

KONCENTRATY
ZAPISY!!!
28. - 31.05.2018
     Zobacz szczegóły          

Quantec - NOWOŚĆ!!!

Video

Poradnik

"Esencje Matki Ziemi"
Esencje Nowej Generacji