Za "wcześniaki" uznaje się noworodki urodzone przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży. Maluszki, które nie skończyły jeszcze 32. tygodnia mają niewielkie szanse na przeżycie,
i choć współczesna medycyna oraz nieprawdopodobna siła przetrwania, cechująca maleństwa, potrafią wspólnie zdziałać cuda, to jednak dzieci urodzone przed terminem
są narażone na poważne komplikacje zdrowotne.

Literatura medyczna określa 22. tydzień ciąży jako przełomowy, po którym dziecko jest
w stanie przeżyć poza organizmem matki.
Postęp medycyny pozwala na przeżycie dzieciom urodzonym po 24. tygodniu ciąży, po 28. tygodniu natomiast szanse na utrzymanie dziecka przy życiu i jego dalszy prawidłowy rozwój gwałtownie wzrastają – jak podaje Fundacja Wcześniak.

Choć współczesna nauka sprawiła, że wiek, w którym noworodek ma szanse
na przeżycie znacznie się obniżył, skuteczne metody leczenia i nowoczesna aparatura
to nie wszystko.
Z medycznego punktu widzenia wcześniak może rozwijać się prawidłowo i dojść do pełnego zdrowia, nad czym głównie skupiają się lekarze neonatolodzy,
lecz pozostaje jeszcze kwestia psychiki i potrzeb emocjonalnych maluszka.

Ponieważ układ nerwowy wcześniaka nie jest tak dobrze rozwinięty, jak u noworodka urodzonego w terminie – dzieci te dużo silniej reagują na zewnętrzne bodźce,
na które nie są jeszcze przygotowane. Nie dość, że wcześniaki są narażone na wiele nienaturalnych i bolesnych zabiegów, jakich „normalne” noworodki nie muszą doświadczać, to na dodatek są pozbawione kojącego fizycznego kontaktu z matką.

Wcześniaki dużo silniej odbierają wszelkie zewnętrzne bodźce, sygnały węchowe, dźwiękowe czy wzrokowe, które wzbudzają w nich silny lęk.
Na dodatek mają też obniżony próg bólu, a jednocześnie narażenie na ciągłe zabiegi
jest często jedyną szansą uratowania życia lub zapewnienia zdrowia fizycznego.

Nawet tak „banalne” codzienne czynności, jak zmiana pieluszki, do których zdrowy niemowlak bardzo szybko się przyzwyczaja, we wcześniakach wzbudza strach i powoduje olbrzymi stres, nie mówiąc już o wkłuwaniu igły czy podłączaniu niezbędnej aparatury.

Wszystko to sprawia, że przedwczesny poród bardzo często wywołuje w dzieciach reakcje przypominające zespół stresu pourazowego.
Niemowlęta urodzone przed czasem cechuje nadwrażliwość, usztywnienie ruchów,
często także pojawia się wycofanie z kontaktu - pisze dr Magdalena Chrzan-Dękoś
w magazynie "Charaktery".

Choć obecnie maluszki bardzo często udaje się utrzymać przy życiu i zminimalizować zagrożenie występowania chorób będących wynikiem wcześniactwa, bardzo ważne jest także zapewnienie im prawidłowego rozwoju psychicznego i emocjonalnego.

Podczas długotrwałego pobytu w szpitalu wcześniaki przeżywają ogromne napięcie i stres, dlatego tak ważne jest ograniczanie doznań i bodźców, na które są narażane.

Pierwsze tygodnie życia kształtują osobowość człowieka i mają bardzo duży wpływ
na przyszłe życie emocjonalne.
Dlatego warto pamiętać o tym, że ratowanie zdrowia fizycznego, choć niezbędne,
nie jest wszystkim, czego potrzebuje urodzony wcześniej noworodek.

Jeśli tylko istnieje taka możliwość, rodzice dziecka powinni jak najwcześniej wspierać je
np. poprzez delikatny dotyk dający choć chwilowe poczucie bezpieczeństwa,
budujący więź i niwelujący stres.
To od rodziców w dużej mierzy zależy, czy konsekwencje wcześniactwa będą pokutować
w późniejszym życiu dziecka, czy też uda się je zminimalizować, zapewniając mu szczęśliwe, radosne i pozbawione lęku dzieciństwo.




Możesz złagodzić lub całkiem zniwelować negatywne emocje,
na które narażone jest Twoje dziecko.
Przyjmuj esencje w ciąży, w okresie okołoporodowym
i bezpośrednio po rozwiązaniu.
Esencje nie szkodzą ani Tobie, ani Maleństwu! Pomagają!

 

    

 

Źródło: www.dzieci.pl
(Pobrano: 07.04.2011 r.)

 

 

 

WYPRZEDAŻ!!!


ESENCJE UŻYWANE

WYPRZEDAŻ!!!
        Zobacz szczegóły          

 

ZAPISY!!!

     

KONCENTRATY
ZAPISY!!!
26.02. - 01.03.2018
     Zobacz szczegóły          

Quantec - NOWOŚĆ!!!

Video

Poradnik

"Esencje Matki Ziemi"
Esencje Nowej Generacji