Witam pani Beato,

skończyłam drugą buteleczkę esencji i proszę o kolejną. [...]  

Tym razem, po zażyciu kropelek, działo się bardzo intensywnie. Już drugiego dnia kropelkowania zaczeło się oczyszczanie pod tytułem angina, z bólem stawów szczególnie biodrowych, tak, że ciężko było chodzić. Później odezwała się zastarzała rwa kulszowa i barkowa. Rwę rozmasowała masażystka, a anginę leczyłam ziołami i homeopatią.

Takie leczenie  poczytuję sobie za sukces, ponieważ od paru lat staram się wybronić od chemii, jednak w którymś momencie sięgałam po nią. A tu proszę, kopelki uwolniły mne od lęku, tak, że byłam w stanie zaakceptować chorobę - oczyszczanie. 

Generalnie jest we mnie teraz więcej akceptacji, zgody, żeby się działo to, co musi się dziać. [...]

Działanie kropelek jest tak delikatne, ale skuteczne, skoro zaczęłam tańczyć, ot tak dla siebie, z radości życia. Bo pojawiła się radość i wdzięczność i tak jakoś niezauważalnie zrobilo się lżej, luźniej, a sprawy zaczęły się układać same i pojawili się pomocni ludzie.

Natomiast zdaję sobie sprawę, że temat, który poruszyły kropelki, to początek czegoś dużego. [...]
Pozdrawim serdecznie 

Magda 
(dodano: 04.06.2012 )

Kuracja u Karola trwa niecałe 4 tygodnie, efekty można było zauważyć już w trzecim tygodniu.

Dziecko jest wyciszone, łatwiej reaguje na sytuacje stresowe, lepiej zasypia i śpi, ma też lepsze relacje ze średnim bratem. 

Ogólnie wszystkim domownikom terapia dała pozytywne zmiany. 
W domu jest spokojnie... albo wesoło. FANTASTYCZNIE

Mama Karola
(dodano: 16.03.2012 )

Witam,

po zażyciu esencji „Serce”  [kombinacja Heart] stałam się niczym... jeden z posągów Ramzesa II przed świątynią Abu Simbel. Napełnił mnie nieporuszony ogrom i spokój, antyczna mądrość, wielka neutralność. Posągi w Abu Simbel mają 20 metrów wysokości. I ja też się tak czuję, jakby moja dusza miała 20 metrów wysokości. To jest tak niesamowity, a zarazem tak prosty stan ducha, że mogłabym cały dzień leżeć na kanapie i rozkoszować się nim, przyglądać się mojemu własnemu Istnieniu.

Wraz z rozpoczęciem zażywania tej esencji zaczęło też we mnie wygasać pragnienie bycia kochaną i adorowaną w romantyczny, czy jakikolwiek inny sposób. Czuję się po prostu pełna, kompletna. Mam już w sobie całą miłość, jaka jest we wszechświecie. Kto da więcej?

Zaznaczam, że to nie jest euforia, ani ekstaza, ani szaleństwo. To jest błogość, cudowność bezruchu, ocean ciszy, zadowolenia bez powodu. W moim odczuciu jest to nieco szerszy, bardziej ugruntowany i uzasadniony spokój niż po zastosowaniu samych esencji Bacha czy Delfina. Jeśli Delfin sprawia, że stajesz się radosnym dzieckiem, tak Serce sprawia, że stajesz się mędrcem i jednocześnie wyrozumiałą matką. 

Wszystko jest istotne, ale nic nie ma znaczenia. Dryfujesz gdzieś wysoko w powietrzu, jesteś sobie, obserwujesz – siebie, życie dookoła. Niczego ci nie potrzeba. Wszystko już masz, tu i teraz. Rozpuszcza się w tobie przywiązanie i utożsamienie. Reakcje i zachowania ludzi stają się nieistotne.

I co jeszcze ciekawe – czuję w sobie coś na kształt matczynego współczucia względem innych ludzi, zwierząt, przedmiotów, całego świata. Czuję się jak duch Matki Ziemi (!) przyglądający się swoim dzieciom na planecie i życzący im wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam serdecznie

Anna
(dodano: 23.11.2011)

Witam Pani Beato,  

chciałabym Pani napisać o działaniu mieszanki, którą Pani mi przygotowała. Powiem szczerze, że zupełnie nie spodziewałam się żadnej reakcji na nie, a na pewno nie pierwszego dnia. 

Otóż po pierwszej dawce, po paru minutach (nie brałam nic innego :)), otworzyły mi się jakby dawno zamknięte drzwi z poczuciem humoru, zaczęłam się śmiać i żartować. Trwało to, co prawda chwilę, ale trudno żeby ciągle się śmiać.

Po jakimś czasie wzięłam następne kropelki. Po godzinie znalazłam się w sytuacji, w której ktoś mnie zranił i od razu rozpłakałam się. Nie umiałam powstrzymać tych łez, tak jak w dzieciństwie nie umiałam powstrzymywać łez. Wstydziłam się tej swojej wrażliwości. Minęło następnych parę lat i "stępiłam" tę wrażliwość i przestałam płakać. A wczoraj, choć w towarzystwie, to było to niesamowite...

Na razie to na tyle. 
W tej chwili na razie stare się broni, by pozostać na swoim miejscu :)
 
Kiedyś podkradłam Mateuszowi jedną dawkę kropelek, ale nic nie odczułam. A tu, od razu jakby jakaś zasłona była zdejmowana z mojej głowy, odczulam to fizycznie, jak "coś" przesuwa się pod czaszką i rozjaśnia mój umysł.
Pozdrawiam serdecznie

Sylwia 
(dodano: 22.11.2011)

Witam Pani Beato, 

moje spostrzeżenia odnośnie mieszanki esencji "Śniedek + Osika + Delfin" są następujące:

- mieszanka ta dodaje sporo energii „psychicznej”, ożywia umysł, odsuwa zmęczenie, pozwala pracować wiele godzin bez przerwy. Po jej wieczornym zastosowaniu czułam, że mogłabym pracować jeszcze całą noc i cały następny dzień. 

- niesamowicie uspokaja i koi emocje, ale jednocześnie czyni ruchliwym i energicznym

- zapewnia piękny stan ducha, pełen wigoru, prostej, dziecięcej radości życia i zachwytu nad wszystkim dookoła 

- rozpuszcza bądź odsuwa wszystkie negatywne myśli, a jeśli już jakieś się pojawią, to tylko na moment i są bardzo powierzchowne, gniew, jeśli wystąpi – trwa tylko chwilę. - otwiera serce, rozbudza miłość, chęć kochania i dawania. We mnie obudziła na nowo stare, stłumione uczucie do pewnego człowieka. Teraz dokładnie widzę różnicę między osobami o „otwartym sercu” i „zamkniętym sercu”. Jest to zdumiewające, że w zasadzie każdy mógłby kochać z wielką radością i bez lęku, jeśli tylko popracowałby ze swoim sercem i swoim poziomem energii. Bo człowiek cierpiący na niedobór sił witalnych będzie miał większe problemy z dawaniem niż ktoś „napełniony” po brzegi zadowoleniem i wdzięcznością.

- mieszanka czyni odważnym, spokojnym i pewnym siebie, wręcz nieustraszonym.

Tak naprawdę jednak działanie tych kropel wymyka się ludzkim słowom. Tego trzeba po prostu doświadczyć.

Nie potrafię wyrazić mojej radości z tego, że natrafiłam na Pani stronę i zdecydowałam się na zakup esencji. Chciałabym w najbliższej przyszłości wypróbować ich więcej. 

Z ciekawostek dodam jeszcze, że działanie esencji (Bach i Delfin) objawia się w kartach  - pewna kobieta, stawiając mi karty, zaraz w pierwszym rozkładzie, na samym wierzchu, zobaczyła mój nowy, harmonijny stan ducha, który nie mógł być spowodowany niczym innym jak tylko działaniem esencji.

Anna
(dodano: 17.10.2011)

 

WYPRZEDAŻ!!!


ESENCJE UŻYWANE

WYPRZEDAŻ!!!
        Zobacz szczegóły          

 

ZAPISY!!!

     

KONCENTRATY
ZAPISY!!!
26.02. - 01.03.2018
     Zobacz szczegóły          

Quantec - NOWOŚĆ!!!

Video

Poradnik

"Esencje Matki Ziemi"
Esencje Nowej Generacji